Wozy autonomiczne spojrzeniem inżyniera. Czym jest Self-Driving Car Engineer?

0
29

Jakimi rzeczami trudni się Self-Driving Car Engineer?

Inżynierowie samochodów autonomicznych dbają oczywiście o bezpieczeństwo pasażerów co dla tego typu wozów ma to szczególne znaczenie, ale to też praca z wszystkimi czujnikami jak również sensorami, które są instalowane we współczesnych autach w bardzo dużej liczbie. Przy tym zajmują się opracowywaniem trasy, określaniem położenia, wykrywaniem kolizji albo zagrożeń, a zatem wykrywaniem najbliższych aut oraz kontrolą pasa ruchu. Nie są nikomu obce również systemy spokrewione w autach, choćby systemy inforozrywki, jakie mają być interfejsem dla człowieka i umożliwiają mu komunikować się z własnym samochodem (komendę możemy podać za pomocą przycisków, na wyświetlaczu graficznym albo za pomocą mowy, co stanowi coraz powszechniejszą praktyką).

W jaki sposób wykonać samochód autonomiczny, które rozwiązania technologiczne będą najefektywniejsze i jak to jest, że on działa a także jeździ?

Rozpoczynamy od najważniejszych sensorów tego typu jak: zwykłe rejestratory obrazu (cztery kamery stanowią niezbędne minimum pozwalające nam weryfikować to, co wydarza się wokół), rejestratory 360 do parkowania albo czujniki laserowe, jakie mają obszary widzenia tożsame z kamerą, jednak wykorzystują dodatkowo promienie podczerwone, aby zmierzyć odstęp od przeszkód a także umożliwić nam szybkie hamowanie. W systemach prototypowych czyjniki laserowe są instalowane na dachu pojazdu, w takim przypadku mamy widoczność z dowolnej strony, za to jeśli wziąć pod uwagę praktyczne zastosowania w pojazdach dzisiaj dostępnych na rynku, to chociażby w najmłodszym Audi A8 czujnik laserowy montowany jest na przodzie. Stosujemy także urządzenia radarowe, jakie odwrotnie do lasera albo kamery, dostarczają też danych o szybkości, z którą jedzie auto przed nami oraz będą mogły sprawnie pracować w czasie złych warunków pogodowych, np. w trakcie deszczu.

Czy idziemy w związku z tym do świata kierowców nieczym nie ograniczonych, choćby związanych z wiekiem, fizycznych itp.?

Wydaje mi się że takie propozycje jak zakaz prowadzenia pojazdów przez człowieka mogą urzeczywistnić się dopiero za ok. 40 lat. Wciąż potrzebujemy badań, wdrożeń, kompletnej zmiany floty aut, bowiem wciąż duża część pojazdów funkcjonuje na poziomie podstawowym (czyli nie ma wbudowanego jakiegokolwiek systemu wsparcia dla kierowców) bądź pierwszym. Tylko wymiana takich samochodów oraz wdrożenie następnych poziomów umożliwią nam określić się, czy auta autonomiczne mogą być na tyle bezpieczne, żeby zakazać człowiekowi prowadzenia. Współczynnik zderzeń aut autonomicznych już dziś działa na ich korzyść, ale nadal istnieje konflikt etyczny – wypadek ze skutkiem śmiertelnym wywołany przez tego typu auto może być o wiele gorzej odbierany aniżeli wypadek z winy człowieka. Mało tego tego typu porównania także nie mogą być w pełni odpowiednie, bowiem mamy zupełnie inną liczbę dziennie zrobionych kilometrów autonomicznie niż przez człowieka.