Jak zadbać trawę na wiosnę

0
15

Zieleń
w ogrodzie potrzebuje wiosennego liftingu. Dotyczy to zwłaszcza
trawy, która po zimie jest szara, sucha i nie zachwyca gęstością.
Pracy jest sporo, dlatego wszystkie czynności warto dobrze
zaplanować.

Zieleń w ogródku wymaga pomocy ogrodnika. Będzie dotyczyło to w głównej mierze trawy, która po okresie zimowym jest szara, sucha oraz nie imponuje gęstością. Pracy jest sporo, i z tego powodu wszystkie prace należy dobrze zaplanować.

Czas wypoczywania trawnika będzie kończył się, jak temperatura nocą przestaje spadać poniżej zera. Z ziemi wyrastają pierwsze soczyście zielone roślinki, natomiast my dostajemy kilka tygodni, aby zadbać o wygląd roślin przed domem. Zanim rozpoczniemy, należy upewnić się, iż grunt dobrze wesechł po zimie i podczas prowadzenia prac nie zatopimy się w ziemię. Inaczej na trawie będą nierówności, z którymi będzie trzeba później walczyć przez okres letni.

– Najczęściej zieleń po zimie nie prezentuje się tak przyjemnie, jak pamiętaliśmy to z ostatniego, sezonu letniego. Tym samym najważniejszą czynnością, od jakiej należy rozpocząć jego pielęgnację, będzie zgrabienie wysuszonych resztek trawy a także martwych roślin – sugeruje Natalia Zaczek z NAC, firmy specjalizującej się w produkcji sprzętów do ogrodu.

Zazwyczaj gdy jesienią udało nam się sprzątnąć z ,murawy spadnięte liście, to najczęściej wiosną czynność tę musimy powtórzyć. Gęste grabki pomogą nam usunąć filc, czyli powierzchowną warstwę suchych źdźbeł, mchów, igieł oraz pozostałych liści. Jeśli tych działań nie wykonamy, ogranicznymy dostęp powietrza a także wody do korzeni roślinek. Trawnik naturalnie nie tylko będzie wyglądał mniej atrakcyjnie, ale istnieje niebezpieczeństwo, iż będą mogły się na jego powierzchni rozwijać pleśnie jak również grzyby.

Wertykulacja a także areacja

Owe czynności odświeżą zieleń a później będą pomocne w regeneracji. Wertykulacja stanowi pionowe nacinanie darni, podczas jakiego usuwa się tak resztki filcu, jak również płytko ukorzenione źdźbła trawy. Ziemia zostanie także dokładnie spulchniona. Ów zabieg robi się zazwyczaj jeden raz, 2 razy w roku, obowiązkowo dla gleb gleb kwaśnych, które będą sprzyjały pojawianiu się filcu jak również zagrzybianiu trawnika.

Druga w kolejności pozostaje areacja, czyli natlenienie gleby. Można ją robić przez pełen okres rozrostu roślinności. Urządzenie w formie walca lekko przeczesze źdźbła, dotleni je jak również zapobiegnie pojawianiu się chwastów. Może być, że po zimie zieleń prezentuje się świetnie, za to filc jest cienki. W takim wypadku napowietrzanie w zupełności wystarczy, za to wertykulację będziemy mogli odłożyć na wczesną jesień. Będzie trzeba jedynie nie zapominać, że murawa powinno dostać następnie dość sporo czasu na zregenerowanie się przed pojawieniem się śniegu.

Gęstość trawy w okresie wiosennym

Dalszym w kolejności etapem pielęgnacji będzie musiało być dosiewanie nasion. Trzeba ówcześnie nawodnić ziemię lub przeprowadzić wysiew następnej doby po opadach deszczu, żeby ziarna sprawniej się ukorzeniły. Dużo nasionek wysiewamy tam, gdzie trawa obumarła i po wykonaniu wertykulacji powstały puste obszary. Na resztę murawy narzucamy równomiernie ziarna z dłoni.

Jaka mieszanka będzie najodpowiedniejsza na dosiewy? Znający temat uważają, iż taka, której ostatnio użyliśmy na swej działce. Nie wszyscy jednakże trzymają w domu opróżnione pudełka po trawie lub notują skrzętnie, których traw użyli. W takim przypadku należy wyszukać dobrej klasy mieszanki nasion traw gazonowych która składa się z minimum trzech gatunków owych roślin. Jednoskładnikowe produkty nie są polecane, bowiem identycznie jak ludzie trawa również wymaga łączenia się genów. Wykorzystując kilka gatunków, unikajmy tych, jakie mają ziarna pastewne, choćby życicę wielokwiatową, mieszańcową i westerwoldzką. Po wykonaniu dosiewu rosimy murawę solidnie wodą.

Gęsto rozrośnięta, zieloniutka murawa o przepięknej barwie to zasługa oczywiście wysokiej jakości nasion, jednak też w ogromnej mierze użyżniania. Murawę będzie trzeba „żywić”, nierzadko trzykrotnie w sezonie, bowiem ma ogromny apetyt, natomiast jej typowe niezbyt głębokie ukorzenienie sprawia, iż prędko wykorzystuje zalegające w powierzchownej warstwie gleby produkty odżywcze. Pierwsze użyżnianie będzie trzeba zrealizować maksymalnie w kwietniu, za to ostatnie w połowie sierpnia. Wiosną roku sięgnijmy po produkt z azotem, jaki zadba o ekspresowy przyrost trawy, i z produktami wspierającymi regenerację roślin.